RSS
18.11.2002 | Aktualności | źródło: PAP

Kaczyński: Od daty ważniejsze warunki integracji z UE



Zdaniem szefa klubu PiS Jarosława Kaczyńskiego ważniejsze od daty przystąpienia Polski do Unii Eueropejskiej są warunki integracji naszego kraju z Unią.

Ministrowie unijni wyznaczyli na 1 maja 2004 roku datę przyjęcia Polski i dziewięciu krajów do Unii Europejskiej. Poza Polską do Unii mają być przyjęte: Czechy, Węgry, Słowenia, Słowacja, Litwa, Łotwa, Estonia, Cypr, Malta.

"Sama data była możliwa do przewidzenia. Nic szczególnego w tej sprawie nie da się powiedzieć. Problem polega na warunkach rozszerzenia. Chodzi o to, aby one nie były takie, że zaostrzy się kryzys. Bo niewiele ponad rok później (po wstąpieniu Polski do UE - PAP) są wybory i ten kryzys może się zmienić w polityczną katastrofę" - powiedział Kaczyński w poniedziałek PAP.

W jego ocenie, mechanizm przekładania się kryzysu politycznego na społeczną radykalizację już w Polsce funkcjonuje. "Po wyborach samorządowych wiadomo, że ten mechanizm funkcjonuje" - dodał szef klubu PiS.

Zdaniem Kaczyńskiego, należy podjąć jak największe wysiłki, by lęk i opór przed wstąpieniem do Unii ze strony środowisk tradycjonalistycznych stał się mniejszy. "A z drugiej strony potrzebny jest wielki wysiłek, aby było jasne, że Polska na tym korzysta od samego początku, że jest beneficjentem netto, a nie płatnikiem netto" - dodał.

Jak podkreślił, chodzi też o wysokość dopłat dla rolnictwa, "aby nie tworzyć destrukcyjnego mechanizmu dla gospodarstw".

"Gdyby to się udało, a sądzę, że przy pewnym wysiłku i odrzuceniu bardzo źle rozumianego euroentuzjazmu pod tytułem +za każdą cenę do UE+, ten termin może nie mieć wielkiego znaczenia" - uważa lider PiS.

Według Kaczyńskiego, gdyby warunki integracji były złe, "trzeba myśleć albo o przyspieszeniu wyborów, albo o zmianie terminu integracji z UE".

"Nie można tworzyć takiego mechanizmu: termin wejścia do UE - kryzys społeczny - wybory parlamentarne. O tym, czy data rozszerzenia będzie dobra czy nie, zdecydują warunki wejścia do UE, ale także nasze wewnętrzne działania. Można także czysto wewnętrznymi działaniami zmniejszyć napięcie wokół wejścia do UE" - podkreślił.

Ponadto, jak dodał, w pewnych skrajnych sytuacjach, poważne zagrożenie może powstać przy okazji referendum. "Nikt nie potrafi przewidzieć, jaki będzie wynik referendum akcesyjnego. Im więcej działań, które zmniejszają napięcie wokół wejścia do UE, zmniejszają niepokoje, tym szansa na zwycięstwo jest większa" - uważa lider PiS.

W jego ocenie, najbardziej zabójcza jest nawet nie kampania tych, którzy krzyczą: "Unia grabarzem Polski", tylko "bezrozumność" tych, którzy krzyczą: "za wszelką cenę i bez żadnych warunków do UE".

"Oni w gruncie rzeczy mogą się przyczynić w referendum, że wynik będzie negatywny, albo do tego, że legitymizacja do wejścia do UE będzie bardzo słaba, bo frekwencja będzie niska, choć wynik będzie pozytywny" - dodał.

Marek Gróbarczyk: Nie wolno dopuścić, by polska ziemia stała się przedmiotem spekulacyjnego wykupu

W dniu 4 marca 2014 r., w imieniu Prawa i Sprawiedliwości, posłowie Joachim Brudziński, Marek Gróbarczyk oraz Czesław Hoc złożyli do Prokuratora Generalnego
LechKaczynski.orgRuch Społeczny im. Prezydenta RP Lecha KaczyńskiegoAlternatywaPol(s)ka bez kompleksówProgram PiS 2014Klub Parlamentarny Prawa i SprawiedliwościGrupa Europejskich Konserwatystów i ReformatorówPiS.tvPrawa Strona Północnego MazowszBiuletyn Informacji Publicznej PiS