Joachim Brudziński: Lech Kaczyński był wrogiem dla imperialnych działań Rosji Putina
„W Rosji są siły, którym mogło zależeć na tym, żeby Lech Kaczyński zniknął ze sceny politycznej” – powiedział w rozmowie z portalem Onet Przewodniczący Komitetu Wykonawczego PiS Joachim Brudziński. „Putin na pewno miał takie same powody, żeby Lech Kaczyński mu więcej nie przeszkadzał, jak miał również powody w tym, żeby nie przeszkadzał mu Aleksander Litwinienko, Anna Politkowska czy wielu innych dziennikarzy i osób, które zginęły, a które łączy to, że dziwnym zbiegiem okoliczności należały do ostrych krytyków Putina” – zwrócił uwagę poseł.
Zdaniem Joachima Brudzińskiego Prezydent Lech Kaczyński „upokorzył” Putina 12 sierpnia 2008 r. w Gruzji. „Tak bezwzględny KGB-ista nie zapomina takich upokorzeń łatwo” – stwierdził Przewodniczący Komitetu Wykonawczego PiS. „Lech Kaczyński był wrogiem dla imperialnych działań Rosji Putina. Putin nigdy nie zapomniał upokorzenia, jakie Lech Kaczyński zgotował mu we wrześniu 2009 r. w Westerplatte, jak też tego co prezydent Kaczyński zrobił dla zainstalowania w Polsce amerykańskiej tarczy antyrakietowej” – dodał Joachim Brudziński.
Poseł w rozmowie z Onetem mówił także o śledztwie ws. katastrofy smoleńskiej. „Gdybyśmy żyli w demokratycznym państwie, to wątek zamachu byłby badany” – powiedział. Zdaniem Brudzińskiego zbadanie przez prokuraturę „kilku próbek różnych materiałów pochodzących z miejsca katastrofy” nie można uznać za sprawdzanie wątku zamachu. „Wierzę patomorfologowi profesorowi Michaelowi Badenowi, który badał przyczyny zgonów ofiar ataku terrorystycznego World Trade Center, szczątki JFK i Martina L. Kinga, który twierdzi, że w 100 proc. tezy zamachu bombowego wykluczyć nie można” - zaznaczył. „Trzeba przeprowadzić badania wszystkich ofiar katastrofy smoleńskiej. Póki to nie zostało zweryfikowane, hipoteza zamachu jest najbardziej prawdopodobna” – podkreślił Joachim Brudziński.
onet.pl
Podyskutuj na forum serwisu Sympatyków Prawa i Sprawiedliwości |












