Wywiad z Ludwikiem Dornem
Katarzyna Kolenda-Zaleska: Panie pośle, czy Prawo i Sprawiedliwość czuje się kibicem w tej walce z barbarzyńcami? W walce Platformy Obywatelskiej z barbarzyńcami?
Ludwik Dorn: Ja bym powiedział tak: nie mamy żadnego powodu czuć się kibicem. Platforma Obywatelska usiłuje tak to przedstawić, ale w swoim własnym, dobrze rozumianym interesie. To nie jest ani nasz interes, ani interes powstrzymania marszu Samoobrony do władzy. Ponieważ, w moim głębokim przekonaniu, jeżeli w opinii Polaków uda się utrwalić właśnie taki obraz, to szansę na wygraną ma wyłącznie Samoobrona.
K.K-Z.: A czy pana zdaniem prawdziwy jest obraz sceny politycznej, że po jednej stronie Platforma Obywatelska, a po drugiej Samoobrona, a reszty już właściwie nie potrzeba?
L.D.: To ja bym powiedział tak: właściwie z taką tezą występują tylko panowie Tusk i Rokita. Powtarzam, to jest teza, która moim zdaniem, będzie bardzo szkodliwa dla Platformy, ale ja nie chce występować w roli kogoś, kto radzi przywódcom innej partii. Oni mają własny rozum. Własne interesy i jak się pomylą, będą płacić.
K.K-Z.: Panie pośle kiedy pan ostatnio był w Żywcu, w Przczynie, w Bielsku-Białej, w Pcimiu Dolnym, na spotkaniu z wyborcami?
L.D.: Proszę pani. Ja mam swój okręg wyborczy, więc do Żywca i do Bielska-Białej nie jeżdżę.
K.K-Z.: A Andrzej Lepper jeździ wszędzie. Bez względu, czy to jest jego okręg wyborczy, czy nie.
L.D.: Tylko, proszę pani, to jest tak, że Andrzej Lepper jeździ. No ja jestem szefem klubu i proszę porównać pracę parlamentarną Samoobrony czy Prawa i Sprawiedliwości. Ale oczywiście, jest tak, że także w związku ze zbliżającą się kampanią wyborczą do Parlamentu Europejskiego, Prawo i Sprawiedliwość rusza w teren.
K.K-Z.: Nie za późno rusza w teren?
L.D.: Proszę pani, to jest tak, że jeżeli nie ma się nic do powiedzenia w polityce, w Sejmie poza tym, że damy każdemu po 900 zł. to można jeździć bardzo intensywnie po terenie, bo nie ma o co w Sejmie zabiegać, o co bronić, a ja przypomnę tutaj nasze sejmowe niektóre inicjatywy...
K.K-Z.: Ale może warto jeździć i słuchać?
L.D.: Tak, oczywiście, ludzi warto słuchać, tylko ja bym zauważył to, że Andrzej Lepper słucha i stale mówi to samo.
K.K-Z.: Wie pan, bo to jest taki problem, że Andrzej Lepper mówi stale to samo i stale mu rośnie do góry, niestety, czy tego chcemy, czy nie chcemy, wszyscy się obawiamy Samoobrony. Tutaj nie musimy się czarować, że jest inaczej, ale jednak on przez to, że jeździ i słucha.
L.D.: Proszę pani, na to ja odpowiem tak: oczywiście trzeba więcej jeździć i więcej słuchać, być bliżej, tylko nieco inne są oczekiwania także wyborców, także opinii publicznej pod adresem Samoobrony, a inne pod adresem Prawa i Sprawiedliwości, PSL-u, Platformy. Gdybyśmy my się rozjechali po Polsce, to w Sejmie by nas nie było. Tam nie miałby kto walczyć i proponować poprawki o nieobjęcie Internetu VAT-em, nie byłoby komu zgłaszać poprawki o dotację 550 mln dla przewozów regionalnych i dla metra warszawskiego i tak dalej, i tak dalej.
K.K-Z.: Ale Sejm teraz obraduje bardzo intensywnie co tydzień, ale są weekendy i widzę na przykład, jak dostajemy kalendarium Polskiej Agencji Prasowej, gdzie Andrzej Lepper jest w Polsce w sobotę, w niedzielę. To mówię w takim znaczeniu, że o wyborców trzeba dbać. Mnie się wydaje, że partie takie jak Platforma Obywatelska, także jak SLD, po prostu zaniedbały tych wyborców, a Andrzej Lepper skutecznie ich wyciąga wam, między innymi właśnie takimi wyjazdami. Jego w Warszawie praktycznie nie ma.
L.D.: Proszę pani, jedno jest pewne: trzeba jeździć więcej i będziemy jeździć więcej.
K.K-Z.: A jak zatrzymać Andrzeja Leppera? Mają państwo pomysł na to, jak zatrzymać ten marsz po władzę?
L.D.: Pomysł tutaj jest bardzo prosty i sądzę, że swoją część roboty w znacznej mierze, poza np. intensyfikacją kampanii, robimy. Trzeba realnie na konkretach pokazywać program polityczny i bieżące działania włączające się w ochronę sfery społecznej i socjalnej. Bez tego nie ma co marzyć o tym, aby powstrzymać marsz Andrzeja Leppera do władzy. Jest pytanie: kto podniesie problem upokorzenia, nędzy i rozgoryczenia w Polsce? Jeżeli Andrzej Lepper będzie kreowany na jedynego, który podnosi te problemy, to zdobędzie władzę...
K.K-Z.: Dziękuję bardzo.
Podyskutuj w Strefie Logowania dla sympatyków PiS |
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Prawo i Sprawiedliwość nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Komentarze (1):










